
Marek Wronowski

Kiedy przestałem pić, szybko zrozumiałem jedną rzecz: nie muszę się nikomu tłumaczyć.
Nie wymyślam antybiotyku, samochodu ani pracy rano. Nie piję — i tyle.
Kiedyś trzeba było też odciąć znajomości, które istniały tylko przy alkoholu. Dzisiaj, gdy ktoś proponuje kieliszek, odpowiadam krótko: „Nie, dzięki. Nie piję”.
Bez dyskusji, bez usprawiedliwiania się i bez poczucia winy. Jeśli ktoś nie potrafi uszanować tak prostej odpowiedzi, to jego problem.
„Nie piję”
0 reakcji0 komentarzy0 udostępnień