Pierwszy mityng AA dla wielu osób jest jednym z najtrudniejszych kroków na początku trzeźwienia. Nie dlatego, że samo spotkanie jest szczególnie skomplikowane. Największą barierą bywa wejście do sali i przyznanie przed samym sobą, że alkohol być może stał się problemem.
Osoby wspominające swój pierwszy mityng Anonimowych Alkoholików bardzo często mówią o strachu, wstydzie, niepewności i chęci wycofania się w ostatniej chwili. Pojawiają się pytania:
„Czy będę musiał przyznać, że jestem alkoholikiem?”
„Czy ktoś będzie mnie oceniał?”
„Co będzie, jeśli spotkam znajomego?”
„Czy będę musiał opowiadać o swoim życiu?”
W rzeczywistości pierwszy mityng AA zwykle wygląda znacznie spokojniej, niż wyobraża go sobie osoba, która nigdy wcześniej na takim spotkaniu nie była.
Pierwszy mityng AA zaczyna się jeszcze przed wejściem
W wielu historiach osób trzeźwiejących powtarza się podobny obraz. Człowiek znajduje adres grupy AA, sprawdza godzinę spotkania, a później przez długi czas zastanawia się, czy rzeczywiście tam pójść.
Niektórzy docierają pod budynek i przez kilka minut siedzą w samochodzie.
Inni stoją przed drzwiami i zastanawiają się, czy nie zawrócić.
Jeszcze inni planują pójście na mityng wielokrotnie, ale dopiero za którymś razem zdobywają się na odwagę.
To nie jest nic niezwykłego.
Dla osoby, która przez lata próbowała przekonywać siebie i innych, że kontroluje picie, samo pojawienie się na spotkaniu AA może oznaczać konfrontację z myślą:
„Być może naprawdę nie potrafię już poradzić sobie sam.”
Jak wygląda mityng AA?
Mityngi mogą różnić się w zależności od grupy, ale wiele z nich ma podobny przebieg.
Uczestnicy spotykają się w wyznaczonym miejscu. Może to być sala przy parafii, domu kultury, ośrodku pomocy, placówce terapeutycznej albo w innym wynajętym pomieszczeniu.
Nie jest to jednak terapia grupowa prowadzona przez lekarza czy psychologa.
Mityng prowadzi zwykle jeden z członków wspólnoty. Na początku mogą zostać odczytane podstawowe informacje dotyczące AA, zasady spotkania, fragmenty Programu Dwunastu Kroków lub teksty związane z trzeźwieniem.
Później uczestnicy mogą dzielić się swoim doświadczeniem.
Jedni opowiadają o początkach trzeźwości.
Inni o kryzysach.
Ktoś mówi o relacjach z rodziną.
Ktoś o głodzie alkoholowym.
Ktoś inny o tym, jak radzi sobie z kolejnym dniem bez alkoholu.
Nowa osoba może przez cały mityng po prostu siedzieć i słuchać.
Czy na pierwszym mityngu trzeba powiedzieć, że jest się alkoholikiem?
To jedna z najczęstszych obaw osób wybierających się pierwszy raz na spotkanie AA.
Nie ma obowiązku opowiadania swojej historii.
Nie trzeba również szczegółowo tłumaczyć, ile się piło, jak długo trwały ciągi alkoholowe ani co wydarzyło się w rodzinie.
Jeżeli nowa osoba nie chce mówić, może po prostu słuchać.
Czasami uczestnicy przedstawiają się tylko imieniem.
Ktoś może powiedzieć:
„Mam na imię Marek. Jestem tu pierwszy raz.”
I na tym zakończyć.
Dla człowieka znajdującego się na początku drogi już samo wypowiedzenie tych kilku słów może być bardzo dużym przeżyciem.
„Przecież ten człowiek opowiada o mnie”
Jednym z najmocniejszych doświadczeń pierwszego mityngu AA bywa słuchanie historii innych uczestników.
Człowiek przychodzi przekonany, że jego picie było wyjątkowe.
Że nikt nie rozumie tego, co przeżywał.
Że inni nie wiedzą, jak wygląda obiecywanie sobie rano, że wieczorem już się nie wypije.
A później ktoś zaczyna mówić.
O ukrywaniu butelek.
O piciu w samotności.
O kłamaniu rodzinie.
O próbach kontrolowania alkoholu.
O tygodniach abstynencji zakończonych jednym kieliszkiem.
O poczuciu winy.
O wstydzie.
O strachu przed kolejnym dniem.
I nagle nowa osoba może pomyśleć:
„Przecież on mówi o mnie.”
Właśnie to poczucie podobieństwa doświadczeń jest dla wielu ludzi jednym z pierwszych momentów, w których przestają czuć się całkowicie samotni ze swoim problemem.
Na mityngu można spotkać bardzo różnych ludzi
Osoba przychodząca pierwszy raz może mieć w głowie stereotyp alkoholika.
Tymczasem na spotkaniach AA można spotkać ludzi w różnym wieku, wykonujących różne zawody i pochodzących z bardzo różnych środowisk.
Uzależnienie od alkoholu nie ma jednego wyglądu.
Na tej samej sali może siedzieć człowiek, który nie pije od kilku dni, oraz ktoś, kto pozostaje trzeźwy od kilkunastu albo kilkudziesięciu lat.
Może być osoba, która straciła rodzinę i pracę, ale również ktoś, kto mimo wieloletniego picia nadal pracował i z zewnątrz funkcjonował pozornie normalnie.
Pierwszy mityng często burzy wyobrażenie, że problem z alkoholem dotyczy wyłącznie ludzi znajdujących się na marginesie społecznym.
Czy na mityngu AA ktoś będzie mnie oceniał?
Jednym z fundamentów wspólnoty jest dzielenie się własnym doświadczeniem zamiast oceniania innych.
Osoba zabierająca głos zazwyczaj mówi przede wszystkim o sobie.
Nie o tym, co powinien zrobić człowiek siedzący obok.
Nie o tym, jak ktoś inny powinien żyć.
Ale o tym:
„Jak było ze mną?”
„Co się wydarzyło?”
„Co zrobiłem?”
„Co pomaga mi dzisiaj nie pić?”
Dla nowej osoby może być to dużą zmianą, szczególnie jeśli wcześniej wielokrotnie słyszała:
„Weź się w garść.”
„Po prostu przestań pić.”
„Gdybyś chciał, to byś nie pił.”
Na mityngu może po raz pierwszy spotkać ludzi, którzy sami przeżywali podobne problemy.
Czy mityng AA jest terapią?
Nie.
Mityng AA nie zastępuje leczenia psychiatrycznego, psychoterapii ani terapii uzależnień.
Anonimowi Alkoholicy są wspólnotą samopomocową.
Uczestnicy dzielą się swoim doświadczeniem dotyczącym alkoholizmu i trzeźwienia. Nie występują tam w roli lekarzy ani terapeutów.
Dla części osób AA jest jednym z elementów zdrowienia obok terapii uzależnień, konsultacji lekarskich, leczenia i innych form pomocy.
Co dzieje się po pierwszym mityngu?
Formalne zakończenie spotkania nie zawsze oznacza koniec rozmów.
Część osób zostaje jeszcze kilka minut.
Rozmawiają.
Piją kawę.
Wymieniają się doświadczeniami.
Nowa osoba może zapytać o kolejne spotkania albo o rzeczy, których nie zrozumiała podczas mityngu.
Czasami ktoś proponuje numer telefonu.
Pada proste zdanie:
„Jeżeli będzie ciężko, zadzwoń.”
Dla człowieka, który przez długi czas samotnie zmagał się z alkoholem, świadomość, że istnieje ktoś, do kogo można zadzwonić przed sięgnięciem po alkohol, może mieć ogromne znaczenie.
A jeśli pierwszy mityng AA mi się nie spodoba?
Nie każdy po pierwszym mityngu czuje ulgę.
Nie każdy od razu utożsamia się z uczestnikami.
Nie każdemu odpowiada sposób prowadzenia konkretnego spotkania.
I nie każda grupa AA wygląda tak samo.
Jedna grupa może liczyć kilka osób, inna kilkadziesiąt.
W jednej będzie dużo ludzi młodych, w innej większość uczestników będzie starsza.
Atmosfera również może się różnić.
Dlatego negatywne wrażenie po jednym spotkaniu nie musi oznaczać, że każde spotkanie AA będzie wyglądało identycznie.
Niektóre osoby dopiero po odwiedzeniu kilku grup znajdują miejsce, w którym czują się dobrze.
Mityng otwarty i zamknięty – jaka jest różnica?
Osoba wybierająca się pierwszy raz może spotkać się z określeniami „mityng otwarty” i „mityng zamknięty”.
Mityng zamknięty przeznaczony jest dla osób, które mają problem z alkoholem lub uważają, że mogą taki problem mieć.
Mityng otwarty może być dostępny również dla innych osób zainteresowanych tematyką alkoholizmu i działalnością wspólnoty.
Przed wybraniem spotkania warto więc sprawdzić jego rodzaj.
Czy udział w AA kosztuje?
Uczestnictwo w mityngu AA nie wymaga kupowania członkostwa ani opłacania abonamentu.
Nie trzeba również otrzymywać skierowania od lekarza.
Podczas spotkań mogą być zbierane dobrowolne datki przeznaczone na funkcjonowanie grupy, ale udział nie jest uzależniony od wpłacenia pieniędzy.
Czy w AA naprawdę jest się anonimowym?
Anonimowość jest jedną z podstawowych zasad wspólnoty.
Dla osób przychodzących pierwszy raz jest to szczególnie ważne.
Wiele z nich obawia się:
„Co będzie, jeśli ktoś mnie rozpozna?”
Warto jednak pamiętać, że osoba spotkana na mityngu znajduje się tam z podobnego powodu.
Uczestnictwo innych osób w AA nie powinno być ujawniane poza wspólnotą.
To pozwala ludziom mówić o sprawach, których często przez lata nie potrafili powiedzieć rodzinie, znajomym czy współpracownikom.
Pierwszy mityng nie jest magicznym rozwiązaniem
Czasami osoba przychodząca na spotkanie ma nadzieję, że po godzinie czy dwóch zniknie chęć picia.
Najczęściej tak to nie działa.
Pierwszy mityng nie rozwiązuje automatycznie problemów.
Nie odbudowuje od razu relacji.
Nie likwiduje długów.
Nie usuwa konsekwencji wieloletniego picia.
Nie sprawia również, że człowiek nagle rozumie cały Program AA.
Może jednak wydarzyć się coś znacznie prostszego.
Człowiek może zobaczyć przed sobą osobę, która kiedyś przeżywała podobny chaos, a dzisiaj od wielu lat nie pije.
I wtedy może pojawić się myśl:
„Skoro jemu się udało, być może ja również mam szansę.”
Najtrudniejsze może być wejście przez drzwi
Pierwszy mityng AA może być pełen stresu.
Możesz nie wiedzieć, gdzie usiąść.
Możesz nie znać żadnego z używanych tam określeń.
Możesz nie rozumieć, czym są Kroki, Tradycje czy sponsor.
Możesz przez całe spotkanie nic nie powiedzieć.
To nie szkodzi.
Pierwszego dnia nie trzeba rozumieć wszystkiego.
Nie trzeba obiecywać, że już nigdy w życiu nie wypije się alkoholu.
Nie trzeba opowiadać całej swojej historii.
Czasami wystarczy zrobić jedną rzecz:
przyjść, usiąść i posłuchać.
Dla części ludzi właśnie od tego zaczyna się zupełnie nowe życie.
Pierwszy mityng AA – warto pamiętać
Jeżeli zastanawiasz się nad pójściem na pierwszy mityng AA, pamiętaj:
- nie musisz wcześniej znać Programu AA,
- nie musisz opowiadać swojej historii,
- możesz przede wszystkim słuchać,
- nie potrzebujesz skierowania,
- nie musisz deklarować abstynencji do końca życia,
- jeden mityng nie pokazuje całej wspólnoty,
- jeśli jedna grupa ci nie odpowiada, możesz odwiedzić inną,
- pierwszy mityng może być początkiem szukania pomocy, a nie końcem całego procesu.
Najważniejsze jest to, że nie trzeba mieć wszystkiego poukładanego przed wejściem.
Na pierwszy mityng AA często przychodzą właśnie ludzie, którzy nie wiedzą już, co robić dalej.
